Szukając ośrodka dla mojej córki, w kilku miejscach odmówiono mi jej przyjęcia, ze względu na znaczne upośledzenie umysłowe. Dopiero ŚDS KAMYK okazał się ośrodkiem, w którym zaoferowano pomoc i opiekę mojej córce, wymagającej całodziennej opieki, przewijania, mycia, a także pomocy, przy wykonywaniu codziennych czynności.
Dzieciom takie jak moje, ciężko doświadczonym przez los, które same nie potrafią funkcjonować, władze miasta powinny zagwarantować godną egzystencję. My rodzice i opiekunowie , borykający się każdego dnia z problemami, których rodzice tzw. normalnych i zdrowych dzieci nie mają, dowiadujemy się, iż bezpieczne funkcjonowanie naszych niepełnosprawnych i schorowanych dzieci w ośrodku jest zagrożone, z powodu nieuwzględnienia w budżecie odpowiednich sum pieniężnych na ten cel. A co za tym idzie, braków finansowych. Myślę, że jest to działanie wysoce okrutne i niemoralne, by na takich bezbronnych i nie mających jak się bronić ludziach czynić oszczędności. Domagamy się, by ta skandaliczna i irytująca sytuacja raz wreszcie została radykalnie uzdrowiona, by zagwarantowane były konstytucyjne prawa naszych dzieci, a nas rodziców nie zmuszano do upokorzeń i wyciągania ręki po jałmużnę.
Renata Oszejko
Organizacja pożytku publicznego

